Panorama Literatury Polskiej

Zamknij


Studia Podyplomowe Technologie informatyczne w edukacji i w organizacjach pozarządowych

Gdzie wschodzi słońce i kędy zapada

Gdzie wschodzi soce i kdy zapada – poetycki tom z 1974 i jedyny z tej dekady, zawiera utwory przede wszystkim z przeomu lat szedziesitych i siedemdziesitych. Tytu jest cytatem z tumaczenia 113 psalmu autorstwa Franciszka Karpiskiego. Wyrazistym motywem ksiki jest ostra, ale zarazem pena stoickiego dystansu ocena pograjcej si w dekadencji wspczesnej cywilizacji, z krytyk jzyka wspczesnej sztuki, ale jest to rwnie zbir wierszy o poczuciu nieuchronnej osobistej klski, formuujcych bezlitosne samooceny, utworw, w ktrych poeta odprawia misterium pamici, a zarazem autoironicznie komentuje wasn twrczo, wci nieufny wobec poezji i, z drugiej strony, wygaszajcy jej apologi. Kontrapunktem rezygnacji jest tu jednak wyranie artykuowana nadzieja. Trzon tomu stanowi tytuowy obszerny poemat, opus magnum Miosza, w ktrym krytycy ujrzeli now form poematu dygresyjnego, posugujcego si brawurowo wieloma dyskursami. Poeta nawiza tu otwarcie do koncepcji apokatastasis, ktra w oczach krytyki staa si jednym z najbardziej intrygujcych motyww w jego twrczoci. Ostatnia cz poematu, Dzwony w zimie, posuya za tytu drugiego angielskiego wyboru wierszy Miosza Bells in Winter. W Antologii osobistej Miosz umieci Zadanie, Tak mao, Dar, Œconomia divina, O anioach oraz obszerne fragmenty tytuowego poematu.

Inicjalny wiersz tomu, Zadanie – od pocztku wprowadza ton krytyczny wobec epoki, zarazem punkt widzenia przesunity w przyszo ustanawia wobec niej stoicki dystans, ktry bdzie charakteryzowa rwnie kolejne utwory; poeta wyrazicie zaznacza swoje programowe stanowisko (nie bez nuty samooskarenia, ktra zarazem chroni jego krytyk przed moralistyk) – obrony jzyka dostojnego, hieratycznego, wobec „wrzasku, ekstatycznego bekotu”, jak precyzuje kolejny utwr, Ryba. Godzina wraca do radoci ycia, wci jednak ogldanego w szerszej, epickiej perspektywie. Myliwsk anegdot z Przypowieci zakoczenie przenosi w wymiar metafizyczny, co stanowi tylko z pozoru ekscentryczne przejcie do nastpnych w tomie Lektur ; wiersz ten, tumaczcy „korzy z Ewangelii czytanej po grecku”, zapowiada prac poety nad przekadami biblijnymi (rwnie Ewangelii w. Marka); przywoujc ewangeliczn przypowie czy obron wysokiego tonu w sztuce z krytyk jej wspczesnych przedstawicieli, zabarwion zdystansowanym humorem. Œconomia divina daje metafizyczn wykadni ludzkich szalestw w epoce przesilenia, podkrelajc zarwno teologiczny, jak ontologiczny aspekt kryzysu. Podobnie nastpny wiersz, Wie, dystansuje si od wspczesnej cywilizacji, oceniajc j sub specie przyszego historyka, ale akcentuje te problem jzyka, tworzcego swoisto kruchej kultury ludzkiej, rozwijajcej si „midzy wiatem a otchani”, w sprzecznociach i zagroeniu. Przed krajobrazem wraca do konfrontacji czowieka i monumentalnej natury z Widze nad Zatok San Francisco, wprowadzajc motyw nie tyle obcoci przyrody, ile niewyraalnoci zachwytu. Nieuchronnie skazane na klsk wasne yciowe dokonania - a take przyjaci z lat wileskiej modoci - podlegaj beznamitnej ocenie na tle caego wieku znowu ogldanego w perspektywie odlegej historii w Ile wietnych zamiarw. Katastrofizm w dwch dystychach L’Acceleration de l’histoire , proroctwo powolnego i nieuchronnego upadku dookrela diagnoza rewolucyjno-totalitarnych mechanizmw z komentarza poety. Horyzontem cigego denia do sensu i jego wyrazu w Natrafiem na to jest nieuchronna mier. Do wczeniejszych utworw naley natomiast Elegia dla N.N. z 1962, wczajca si w tonacj caego zbioru nut rezygnacji, pogodzenia si z nieuniknion utrat, ale te wprowadzajca motyw niechtnie przywoywanej przeszoci; harmonizuje z ni rwnie elegijny Zapiew, prbujcy ocali indywidualno u progu mierci, ogldanej tutaj w konkretnym szczegle i w historycznej perspektywie . Miosz wczy rwnie do tego tomu wiersz Wezwanie z pocztku 1954, rodzaj poetyckiego listu do przyjaci, ktry zawiera w sobie punkt wyjcia Ziemi Ulro – i wiadczy o konsekwencji poety w podejmowaniu problematyki egzystencji wykorzenionej, naznaczonej dysharmoni z bytem, a take w szukaniu sposobw odnowienia wyobrani; zarysowuje si tu nawet perspektywa koniecznej i radykalnej przemiany caej rzeczywistoci. Za autokomentarz ironiczny i gniewny suy Kiedy mwiem, podsumowujcy rozziew midzy gosem poety a jego krytykami, ale te nadajcy temu konfliktowi odcie metafizyczny, znaczenie spraw najwaniejszych. Gorczkowy rytm wewntrznego dialogu Przywoania do porzdku nawizuje do tego potpienia i przeciwstawia nalenej krytykom „porcji nicoci”, wasn przepa, wasne defekty, uomno wasnych dokona. W podobnym tonie podwaa poetycki dorobek Wadca Albanii, klska, prowadzca nieuchronnie do milczenia opatrzona jest jednak znakiem zapytania. Poczucie niepenoci przenika dwa kolejne utwory, Nie tak, gdzie hymniczna pochwaa bytu skazana jest na rozpad rwnie z powodu „Sielankowego, dziecinnego jzyka, ktry wzniose zamienia w tkliwe” , oraz Tak mao – w przeciwiestwie do rozlewnych wersw poprzedniego wiersza poczucie niedosytu i niespenienia wyraajce lapidarnie, cho zarazem nie rezygnujce z wizyjnego obrazowania. Kolejny wiersz O anioach – przeciwstawia przekornie poczuciu klski nadziej i nakaz „w nadziemskim jzyku” podejmowania na nowo swego zadania. Dystych Pory roku, portret chwili o epickim bogactwie opisu, zapowiada inn dykcj, Zda z Hymnu o perle. Dar zmienia ton na pochwalny, oczyszczony z ironii; bezporednio poprzedza tytuowy poemat, dla ktrego krtsze wiersze su w istocie jako prolegomena. Gdzie wschodzi soce i kdy zapada daje syntez dowiadcze poety w mozaice rnych dykcji i rnych rytmw wiersza i prozy, penych erudycyjnych aluzji i autobiograficznych odniesie, cytatw i kryptocytatw; wyznacza przeom twrczoci Miosza, dobroczynne przesilenie, ktre przezwycia bl utraty, udrk pamici, skrupuy sumienia, poczucie klski i rozpacz pustki. Skada si z siedmiu czci; pierwsza, Posuchanie, z nawizaniem w tytule do Wielkiej Improwizacji (rwnie do samotnoci Konrada), zakrela uniwersalny horyzont poematu i otwiera rnorodne, synchroniczne perspektywy podmiotu lirycznego; przywoany te zostaje kontekst modzieczego katastrofizmu Miosza, wizji apokalipsy; tym razem poeta przyjmuje rol proroka, lecz proroka przeszoci, widzcego rzeczy minione, wci zreszt niepewny swego znaczenia i misji: ten leitmotiv wasnego powoania przewija si konsekwentnie w caym utworze. Tu i w nastpnej czci poematu, Pamitniku naturalisty, powraca take znany ju motyw jzyka jako niedostatecznego narzdzia, odtwarzajcego wiat (nawizujcy do poetyckiego sporu o uniwersalia z wiersza Sroczo ). Druga cz podsumowuje temat natury w twrczoci poety, jej uczowieczanie, zachwyt i podziw dla pikna i majestatu przyrody, a przy tym wiadomo jej okruciestwa oraz obcoci, prowadzcych do wiatopogldu opartego na „bezobocznym wizerunku Ruchu”; wskazana tu zostaa kluczowa rola pamici, nawet jeeli „niewiernej”, to chronicej przed poczuciem wykorzenienia i utraty, otwierajcej drog ucieczki z ulryjskiego klimatu (wspomnienie wskrzesza tu rwnie dziecinne lektury ksiek przyrodniczych). Centrum poematu stanowi Lauda, cz najbardziej epicka, najobszerniejsza i najbardziej hybrydyczna, w ktrej poeta przypomina wasny rodowd, wprowadza obszerne przypisy o historycznej Laudzie i witobroci, przytacza dokument z 1595 roku, wycig z litewskiej encyklopedii, inwentarz paacu w Opitookach, wiersz Teodora Bujnickiego, hasa z Nowego Korbuta i z leksykonu polskich filozofw, a w poetyckich fragmentach przywouje swoj wilesk modo. Tytu oznacza litewsk krain i zarazem pie pochwaln, tutaj wysawiajc porzdek bytu i codzienno, przez tradycj podniesion do rytuau. Medytacja o dwudziestowiecznej historii i wasnej tosamoci, rwnie narodowej, dominuje w czci czwartej, Nad miastami (z fragmentem wykadu uniwersyteckiego), i powraca w pitej, Maej pauzie. w ktrej Miosz podsumowuje wasn twrczo: „A jeeli powiedz, e syszaem tylko szum heraklitejskiej rzeki”, a take w kolejnej, w rozliczeniowym Oskarycielu. Koczce poemat Dzwony w zimie zarysowuj perspektyw przemiany, rwnie przez dobroczynn prac pamici, zakoczenie odwouje si wprost do eschatologii Blake’a i Swedenborga – prowadzc ju do rozwaa Ziemi Ulro.

Bibliografia

  • Renata Gorczyska (Ewa Czarnecka), Rozmowa szesnasta – O tomie „Gdzie wschodzi soce i kdy zapada”, w: Podrny wiata. Rozmowy z Czesawem Mioszem. Komentarze, WL 1992
  • Jolanta Dudek,„Gdzie wschodzi soce i kdy zapada”. Europejskie korzenie poezji Miosza , UJ, Krakw 1991
  • Jan Boski, Epifanie Miosza, w: Miosz jak wiat, Znak, Krakw 1998

Elżbieta Kiślak

do góry